Lampa to dla górnika jeden z najważniejszych elementów ekwipunku. Bez niej poruszanie się pod powierzchnią ziemi byłoby wręcz niemożliwe. Ten niepozorny przedmiot wpisuje się zatem wyraźnymi literami w historię górnictwa. W Kopalni Soli „Wieliczka” lampa górnicza posiada specjalne poświęcone jej pomieszczenie zwane lampownią.
Przejdź do akapitów:
Lampa górnicza i jej historia
Fakt, że od najdawniejszych czasów ludzie pracujący pod ziemią musieli posługiwać się oświetleniem sztucznym, nie powinien nikogo dziwić. Trudno sobie jednak wyobrazić, że najstarsze kopalnie powstawały już w czasach prehistorycznych, a dokładniej w epoce neolitu. Do oświetlenia ciemnych podziemnych korytarzy używano wówczas łuczywa, czyli kawałka nasączonego żywicą dobrze wysuszonego drewna, które wytwarzało wystarczającą ilość światła przy niewielkiej ilości dymu. Prowizoryczne latarnie umieszczano w skalnych występach.
W późniejszych czasach ciemność w kopalniach rozpraszały tak zwane kaganki. Taka dawna lampa górnicza miała wygląd glinianego naczynia wypełnionego łojem (zwierzęcym tłuszczem), które podpalano za pomocą knota wykonanego z sierści zwierzęcej lub włókna roślinnego. Stara lampa górnicza przybierała więc najróżniejsze kształty. W Polsce pierwsze oświetlenia górnicze w formie łuczyw, a później kaganków, pojawiły się w prehistorycznych kopalniach krzemienia w Krzemionkach.
Z początkiem XIX wieku zastąpiono płaskie kaganki lampami olejowymi. W II połowie XIX wieku zaś powstała lampa karbidowa. Friedrich Woehler, niemiecki chemik odkrył acetylenet wapnia zwany karbidem. Produkt ten pod wpływem działania wilgoci ulegał rozkładowi, w efekcie czego wydzielał się palny acetylen, który świecił jasnym płomieniem. Takie lampy górnicze dawały 10 razy więcej światła niż lampy olejowe.

Lampa górnicza obecnie
Ze względu na zagrożenie wybuchem metanu bądź pożarem stara lampa górnicza zwana karbidówką musiała zostać zastąpiona lampami bezpłomieniowymi. XIX-wieczny postęp w technice umożliwił skonstruowanie oraz opatentowanie lampy elektrycznej. Takie nowoczesne oraz bezpieczne lampy górnicze używa się w kopalniach od początku XX wieku do dnia dzisiejszego.
Lampownia – niezwykłe miejsce w Kopalni Soli „Wieliczka”
Kopalnia Soli „Wieliczka” skrywa wiele niezwykłych i intrygujących miejsc. Niektóre z nich są dostępne dla turystów, inne pozostają tajemnicą dla zwiedzających. Jednym z takich miejsc jest zagadkowa lampownia. W pomieszczeniu tym przetrzymywane są górnicze marki, lampy górnicze oraz pochłaniacze tlenku węgla, czyli niezbędny zestaw dla każdego górnika, który udaje się pod ziemię. Marka to niewielki kawałek blaszki z numerem identyfikacyjnym, który pozwala kontrolować obecność górników pod ziemią. Poza uczęszczanymi przez turystów szlakami kopalnia nie jest oświetlona, dlatego każdy górnik posiada swoje własne źródło światła.

Niezawodna wielicka lampa górnicza ma wiele zastosowań. Może być przymocowana do hełmu, posiada także kilka opcji świecenia w zależności od potrzeby. Każda lampa jest wzbogacona o system lokalizacyjny, który pomaga wyznaczyć położenie górnika w sytuacji kryzysowej. Ostatnią częścią ekwipunku jest pochłaniacz tlenku węgla, który umożliwia swobodne oddychanie w przypadku zagrożenia pożarem.
Lampownia może na pierwszy rzut oka nie wzbudzać szczególnego zainteresowania, jednak w rzeczywistości jest to niezwykle istotne miejsce kopalni, bez którego ta nie mogłaby funkcjonować. Warto się o tym przekonać i posłuchać historii opowiadanych przez przewodników na Trasie turystycznej w Kopalni Soli „Wieliczka”.