Praca w kopalni kojarzona jest przede wszystkim z zawodem górnika – nic bardziej mylnego. Osoby spoza górniczego kręgu zazwyczaj nie zdają sobie sprawy, że istnieje wiele innych prac, które były i nadal są wykonywane pod ziemią. W tej kwestii Kopalnia Soli w Wieliczce nie była wyjątkiem – i tam pracowali ludzie o różnych profesjach.
Przejdź do akapitów:
Takie nazwy jak walacz, żabny czy kruszak mówią niewiele osobom postronnym, a szkoda, bo kryją się za nimi ciekawostki dotyczące górnictwa. Wszystkie zawody związane z pracą w kopalni wymagają niezłomnego charakteru, siły i ogromnej odwagi. To sprawia, że górnicze historie są tak inspirujące.
Stanowiska w górnictwie i ich różnorodność
Praca pod ziemią nie jest zarezerwowana jedynie dla górników. Kopalnia funkcjonuje jak organizm, który do prawidłowego działania potrzebuje wszystkich organów. Kopacz, piecowy, kruszak, żupnik, walacz, wozak czy trybarz to tylko część zawodów z górniczej układanki. Ich liczba jest imponująca, a mimo to nie wiemy o nich zbyt wiele. Co kryje się pod tym nazwami?
Wydobycie soli było skomplikowanym procesem – na jego początku stał zatem piecowy. Jego zadaniem było przygotowanie miejsca pracy dla kopacza – drążył on piec, czyli chodnik poszukiwawczy.
Następnie kopacz uderzeniami kilofa wycinał złoża solne. Podczas wydobycia wspierali go często kruszak i żabny. Zadaniem pierwszego było rozdrabnianie brył solnych na mniejsze, natomiast drugi wydobywał resztki soli z komór, które były już wyeksploatowane. Swój urobek kopacz przekazywał zarządcy kopalni – w górniczej tradycji zwany był on żupnikiem.
Później przychodził czas na transport soli na powierzchnię – w tym miejscu do pracy przystępował walacz, który toczył solne bałwany oraz wozak ciągnący wózki, w których znajdowały się mniejsze bryły. Swoje obowiązki pełnił tam także trybarz. Czym się zajmował? W swojej pracy skupiał się przede wszystkim na opiece nad końmi pracującymi w kopalni.
Tajemnicze nazwy zawodów
Wspomniane zawody, w kopalni mają wyjątkowe i dość tajemnicze nazwy. Ludzie spoza górniczego środowiska prawdopodobnie mieliby problem, żeby zgadnąć, czym zajmują się poszczególne osoby. O ile profesje takie, jak kopacz, piecowy czy kruszak mogą przywołać różne skojarzenia na temat charakterystyki zawodu, o tyle żabny, żupnik czy trybarz to nazwy, które mogą być dla wielu zagadką.
Pod ziemią pracują także inne osoby, bez których kopalnia nie mogłaby funkcjonować poprawnie. Są to m.in. pracownicy odpowiedzialni za właściwą wentylację miejsc pracy, geolodzy zajmujący się analizą procesów geologicznych czy dozorcy, którzy czuwają nad bezpieczeństwem. Ich praca bywa niedoceniania, pomimo że spoczywa na nich duża odpowiedzialność.

Poznaj pracę pod ziemią od kuchni
Na pracę w kopalni składa się wiele czynników, dlatego trudno opisać ją w kilku słowach. Właśnie dlatego warto poznać codzienność górników na własnej skórze. Udział w procesie wydobycia pozwoli nam zrozumieć, jak trudny jest każdy zawód związany z pracą w kopalni.
Istnieje możliwość wcielenia się w górnika i poznania tajników jego codziennej pracy. W czasie wycieczki na Trasie Górniczej w Kopalni Soli „Wieliczka” każdy uczestnik może zgłębić tajniki górniczego fachu. Aby dodać wyprawie realizmu, wszyscy otrzymują roboczy strój i specjalistyczny ekwipunek.
Przewodnik, zwany przodowym, przydziela każdemu górniczy zawód i zadanie do wykonania. Podczas ekspedycji zwiedzający będą m.in. mierzyć poziom stężenia metanu, transportować sól czy badać nieznane komory. Dzięki temu każdy uczestnik wyprawy będzie mógł poznać trudności zawodu górnika.
Ciekawostki ze świata górnictwa
Praca pod ziemią nie jest związana jedynie z górnikami. Na przestrzeni lat w Kopalni Soli „Wieliczka” pracowali m.in. kopacze, żabni czy trybarze. Wędrując Trasą Górniczą w wielickiej kopalni, możemy zobaczyć na własne oczy, czym zajmowały się osoby, pracujące na danych stanowiskach.
Zawody wykonywane pod ziemią wymagają ogromnej odwagi. Praca na głębokości kilkuset metrów wiąże się z wieloma trudnościami, którym górnicza brać musi na co dzień stawiać czoła. Poznanie ich codzienności „od kuchni” będzie dla każdego turysty inspirującym doświadczeniem.