Zespół LemON

,,Napraw”, ,,Nice”, ,,Wkręceni”, ,,Ake”, ,,Scarlett”, a może ,,Jutro”, który z przebojów zespołu LemOn zabrzmiałby najlepiej 125 m pod ziemią? Muzycy, którzy gościli w Wieliczce z okazji Dni św. Kingi nie mogli odmówić sobie wizyty w kopalni i na własnej skórze przetestowali akustyczne możliwości solnych podziemi.

- Tutaj jest nieziemsko – mówił o podziemnej Wieliczce Igor Herbut . – Ta energia, spokój, cisza! Nigdy nie czułem czegoś takiego. Lider zespołu, który na każdym kroku podkreśle swoje łemkowskie korzenie i przywiązanie do tradycji, nie krył zainteresowania kulturą wielickich górników. Specyficzne górnicze nazewnictwo, wierzenia i obyczaje muzycy z uwagą słuchali opowieści przewodnika, a kolejnym pytaniom nie było końca.

Co najbardziej zapadło muzykom w pamięci? Niezaprzeczalnie komora Weimar – ogromna, strzelista, surowa, wypełniona muzyką Fryderyka Chopina.  Ich uwadze nie uszła też doskonała akustyka Kaplicy św. Kingi – Słyszysz głos odbija się od lewej strony i promieniście odochodzi do centrum - dysktuwali zafacynowani.


Światowe dziedzictwo


    facebook

    Serwis internetowy „Kopalnia Soli „Wieliczka” wykorzystuje pliki cookies, które umożliwiają i ułatwiają Ci korzystanie z jego zasobów. Korzystając z serwisu wyrażasz jednocześnie zgodę na wykorzystanie plików cookies. Szczegółowe informacje znajdziesz w zakładce Zastrzeżenia Prawne.

    Nie pokazuj więcej tego powiadomienia